Poul Henningsen - jego oprawy oświetleniowe to ikony designu

Decydując się na takie rozwiązanie, warto wybrać lampę, która będzie dawała lekkie przyjemne światło. Takim produktem jest z pewnością jedna z ikon designu, która od ponad 60 lat cieszy użytkowników nie tylko niebanalnym wyglądem, ale także funkcjonalnością. Lampa PH5 stworzona przez Poula Henningsena, bo o niej mowa to najlepszy wybór. Dlaczego mówi się o niej, że jest ikoną designu? Co takiego ma w sobie ten produkt?

Nie ulega wątpliwości, że lampa jest tym elementem wyposażenia wnętrz, który dopełnia całości aranżacji. Dlatego też warto wybrać taki model, który nie tylko będzie odpowiednio oświetlał pomieszczenie, ale także będzie atrakcyjny wizualnie. Warto zatem zwrócić uwagę zarówno na kształt klosza, jak i rodzaj światła, jakim będzie świecić lampa. Doskonałym rozwiązaniem z pewnością okaże się wybór klasyków designu, które nie tylko są piękne, ale również solidnie wykonane. Takie rozwiązanie będzie cieszyło przez wiele lat.

 

oswietlenie-poul-henningsen-maxfliz.jpg [170.50 KB]

 

PH5 - klasyka skandynawskiego designu

Lampa PH5 od Poula Henningsena to klasyka sama w sobie. Choć stworzono ją w roku 1958 po dziś dzień chętnie sięgają po nią nie tylko prywatni inwestorzy, ale także architekci, którym zależy na stworzeniu niebanalnego wnętrza. Fenomenem tej przepięknej lampy wiszącej są trzy płaszczyzny, które sprawiają, że wydobywające się spod klosza światło nie razi użytkowników po oczach. Warto podkreślić, że poza wiszącym projektem, twórca stworzył także wersję podłogową oraz stołową i kinkiety. Dzięki temu użytkownik może stworzyć spójną aranżację. Prostota i nieprzemijalność to znak rozpoznawczy tej ikony designu.Można powiedzieć, że Poul Henningsen stworzył potwora. Pierwszy projekt lampy ujrzał światło dzienne w roku 1925. Już wtedy cieszył się ogromną popularnością. Z biegiem czasu był modyfikowany według potrzeb użytkowników. Tak doszedł do piątej generacji lampy, która od lat 60. XX wieku cieszy się ogromną popularnością. Najchętniej kupowaną obecnie lampą z kolekcji PH jest numer piąty. Lampa dostępna jest w ofercie producenta Louisa Poulsena.

 

Dlaczego PH5 zyskała tak ogromną popularność?

Wiele osób może zastanawiać się nad tym, dlaczego lampa przypominająca karczocha zyskała ogromna popularność, która po dziś dzień nie maleje. Odpowiedź jest prosta. Otóż twórca tego dodatku stworzył przemyślany projekt, nad którym pracował wiele lat. Zanim powstała wersja końcowa lampy PH5, jej autor badał dokładnie materiały, sprawdzał, jak w poszczególnych momentach zachowuje się światło, zmieniał kolorystykę kloszy, aby dobrać taki, który nie będzie rzucał ostrego światła, a przyjemnie je rozpraszał. Tak powstała lampa idealna, przy której można nie tylko spożywać posiłki, ale również pracować bez potrzeby wspomagania się dodatkowym oświetleniem.

Kolejnym atutem lampy PH5 jest jej wygląd. Produkt przypomina trochę wspomnianego karczocha, trochę rozłożony kwiat odwrócony do góry nogami. Jednocześnie - i trzeba to podkreślić - lampa jest niezwykle prosta, dzięki czemu doskonale sprawdzi się w wielu pomieszczeniach. Na uwagę zasługuje fakt, że obecnie lampa PH5 może nosić miano przedmiotu kolekcjonerskiego, dlatego warto ją mieć w swoim domu.

 

Lampa, od której nie można oderwać wzorku

Przyglądając się lampie PH5 nie sposób nie przyznać, że jest prawdziwym majstersztykiem. Autor stworzył ją z 72 liści, które przymocowano na 12 łukach (po sześć liści na każdym łuku). Całość została ułożona w sposób pozwalający ukryć żarówkę. Nie przeszkadza to jednak w tym, aby lampa dawała mocne, a jednocześnie rozproszone i delikatne światło. Choć sprawia wrażenie niezwykle lekkiej, tak naprawdę waży ponad 20 kg, dlatego montuje się ją do sufitu za pomocą metalowych lin i łańcuchów. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się produktem niezwykle kruchym, w rzeczywistości jest prawie niezniszczalna. Wszystko za sprawą tego, że liście wykonano z miedzi lub lakierowanej na wybrany kolor stali.

Kim jest twórca lampy PH5?

Dużo mówi się o lampie PH5. Skoro jest to ikona designu, którą każdy chce mieć w swoim domu, warto odrobinę opowiedzieć o jej twórcy. Poul Henningsen to osoba, która wychowała się w czasach lamp naftowych. Może zatem zadziwiać fakt, że stworzył piękną i funkcjonalną oprawę, która po dziś dzień zachwyca najbardziej wymagających Klientów.

 

Niektórzy twierdzą, że to właśnie subtelność blasku lampy naftowej sprawiła, że projektant chciał odwzorować jej łagodność, przez co stawiał na konstrukcje, które rozpraszają światło. Projektant od samego początku swojej działalności związany był z firmą Louis Poulsen, która wypromowała i sprzedawała jego produkty. Najpopularniejszymi modelami lamp, jakie sprzedawane były pod szyldem PH były znane na całym świecie PH5 oraz jej późniejsza siostra PH Artichoke.

 

Poul Henningsen zawsze uważał, że światło jest tym elementem, który nadaje ostatecznego charakteru pomieszczeniu. Dlatego też każdy z jego projektów był dokładnie przemyślany. Jego podejście do światła pokazuje, że właściciele domów mieszkań, czy innych budynków powinni zwracać większą uwagę na oświetlenie jakie chcą zastosować.